Grześ, Rakoń i Wołowiec – klasyka Tatr Zachodnich

Dolina Chochołowska to nie tylko miejsce zmagań fanatyków kwitnących krokusów, ale też znakomita baza wypadowa na wyższe partie Tatr Zachodnich. Wędrówka na Grzesia, Rakoń i Wołowiec była kolejną, którą odbyliśmy w sezonie letnim 2016. To swoisty klasyk w tej części Tatr – atrakcyjna, pozbawiona trudności technicznych wycieczka, oferująca kapitalne widoki na całe Tatry Zachodnie, część Tatr Wysokich (m.in. na Świnicę, Gerlach, Rysy) oraz królową Beskidu Żywieckiego – Babią Górę. 


Trasa: Siwa Polana 1 – Polana Huciska 1 – Polana Trzydniówka 1 – Polana Chochołowska 1 – Schronisko PTTK na Polanie Chochołowskiej  1 żółty – Bobrowiecka Przełęcz  żółty niebieski – Grześ niebieski żółty – Rakoń niebieski – Przełęcz Zawracie niebieski – Wołowiec niebieski – Przełęcz Zawracie niebieski – Polana Chochołowska 1 – Polana Huciska 1 – Siwa Polana 1

Przewyższenie (różnica wysokości): 1317 m

Trudność:  gwiazda_pełna_17x17gwiazda_pełna_17x17gwiazda_pusta_17x17gwiazda_pusta_17x17gwiazda_pusta_17x17

Długość i czas przejścia szlaku:

1

Dojazd z Zakopanego:

Do Siwej Polany najlepiej podjechać busem, który odjeżdża z rejonu dworca PKP m.in. linie nr 64, 84 i 110. Koszt takiego przejazdu to 8 PLN, a podróż zajmuje około 25 minut. Jeśli przyjedziemy autem, dostępny jest rozległy parking 200m od wejścia do Doliny Chochołowskiej. Opłata jednodniowa wynosi 20 PLN.

Rozkład jazdy busów: http://www.powiat.tatry.pl/wydzia-komunikacji-i-transportu

 

Opis szlaku:

Chwilę po godzinie 8:00 startujemy w niezmienionym, dwuosobowym składzie z parkingu przy Siwej Polanie. Jako, że jest to nasza pierwsza przygoda z tą trasą decydujemy się na niekorzystanie z „udogodnień” w postaci rowerów oraz kolejki „Rakoń” i całą, monotonną, asfaltową drogę pokonujemy pieszo. Z perspektywy czasu wiemy przynajmniej, że na tak długiej trasie nie popełnimy już tego błędu – zaoszczędzenie kilku kilometrów jest w tym przypadku bezcenne.

Wędrujemy zatem przyciągającą oko Doliną Chochołowską, która do chwili obecnej zachowała swój pasterski charakter. Co krok mijamy stada wypasających się owiec oraz szałasów, w których można kupić regionalne wyroby. Po drodze zostawimy za sobą rozwidlenia szlaków: żółty na Iwaniacką Przełęcz, czarny prowadzący przez Dolinę Starorobociańską na Siwą Przełęcz oraz czerwony przy Planie Trzydniówka, który wyprowadzi nas na Trzydniowiański Wierch.

Dolina Chochołowska
Dolina Chochołowska

Processed with VSCO with g3 preset

 

Po prawie 2-godzinnym marszu docieramy do Polany Chochołowskiej, z której podziwiać możemy charakterystyczne, spiczaste turnie – Mnichy Chochołowskie. Jest to największa polana w polskiej części Tatr. W okresie „krokusowego szaleństwa” przeżywa prawdziwe oblężenie – tłumy turystów ściągają tutaj, aby uwiecznić zjawiskowy fioletowy dywan.

Processed with VSCO with g3 preset
Skrzyżowanie szlaków na Polanie Chochołowskiej. W tle: Mnichy Chochołowskie i Bobrowiec (1663 m n.p.m.)

 

Chwilę później jesteśmy już przy schronisku i robimy krótką przerwę śniadaniową, ponieważ pusty żołądek nieludzko daje o sobie znać. Pogoda w końcu jest naszym sprzymierzeńcem! Po ostatnim wypadzie na Kopę Kondracką, podczas którego niemiłosiernie wiało i wszystko pokryte było biało- mleczną ścianą jesteśmy wprost oczarowani dzisiejszą aurą.

Processed with VSCO with g3 preset
Schronisko na Polanie Chochołowskiej

 

Zaczynamy prawdziwą wędrówkę – kierujemy się w lewo, zgodnie z żółtym szlakiem na szczyt Grzesia (1653 m.n.p.m). Początkowo zagłębia się on w bujnym lesie i wiedziemy kamienistym, ubitym traktem. Z czasem zaczynamy szybko nabierać wysokości, podejście robi się zdeczka forsowne, a upał powoli daje o sobie znać.

Processed with VSCO with g3 preset

 

Docierając do kolejnego rozwidlenia szlaków, postanawiamy odbić w prawo niebieskim szlakiem, który prowadzi prosto na Bobrowiecką Przełęcz (1356 m n.p.m.). Bobrovecké sedlo to w rzeczywistości polana, oferująca znakomity widok na Bobrowiec (1663 m n.p.m.).

Processed with VSCO with g3 preset
Bobrowiecka Prełęcz (1351 m n.p.m.)

 

Wracamy dokładnie taką samą trasą, jaką przyszliśmy, delikatnie skracając przejście i wchodząc w głąb rozległego lasu. Szlak robi się jakby łagodniejszy, pojawiają się pierwsze prześwity i po kilkunastu minutach wychodzimy ponad górną granicę lasu. Odsłaniają się też coraz to lepsze widoki na Tatry Zachodnie.

Processed with VSCO with g3 preset
Widok z podejścia na Grzesia (1653 m n.p.m.) na Kominiarski Wierch (1829 m n.p.m.)

 

Ostateczne podejście na Grzesia to wędrówka pomiędzy piętrem kosodrzewiny, przez które prowadzi wąska ścieżka. Nie napotykamy tutaj żadnych trudności technicznych, ale gwarantuje, że w upalny dzień swoje na tym podejściu wypocimy. Osiągamy szczyt (1653 m n.p.m.) i szybko poddajemy się ferworowi uwiecznienia wspaniałych widoków z każdej możliwej perspektywy.

Processed with VSCO with g3 preset
Dalszy przebieg trasy widoczny z Grzesia.
Processed with VSCO with g3 preset
Bardzo charakterystycznym elementem stojącym na szczycie jest drewniany krzyż, który stoi tam od 1992 roku.

 

Grześ to bardzo popularny szczyt (większość turystów dochodzi właśnie tutaj i odpuszcza wędrówkę na położone wyżej Rakoń i Wołowiec) i ciężko tutaj o samotność. Z tego też powodu dość szybko decydujemy się na ustąpienie miejsca gromadzącym się coraz liczniej wędrowcom i kontynuację wycieczki Długim Upłazem – wprost na Rakoń.

Processed with VSCO with g3 preset

 

Niebieski szlak na Rakoń nie nastręcza trudności, wiedzie bardzo szeroką i łagodną granią. Początkowo prowadzi w dół na Łuczniańską Przełęcz (1602 m n.p.m.), następnie znika otaczająca nas kosodrzewina i poruszamy się porośniętymi trawą zboczami. Tylko finalne podejście (ok. 10 min) wymaga wzmożonego nakładu sił. Podejście z Grzesia zajęło nam równą godzinkę.

Przez Rakoń (1879 m n.p.m) przebiega granica pomiędzy Polską, a Słowacją – po jednej stronie zbocza opadają na Dolinę Chochołowską, po drugiej natomiast na słowacką Dolinę Rohacką.

Processed with VSCO with g3 preset
Widoki ze szczytu Rakonia.

 

Należy się nam w tym miejscu bezsprzecznie chwila odpoczynku. Chłoniemy miły dla oka krajobraz, który rozpościera się wokół nas. Szczególnie wzrok przyciąga masywna sylwetka Wołowca, będącego naszym głównym celem podczas tej wędrówki. Utrudniające życie, palące promienie słoneczne zostają przykryte warstwą chmur, dlatego decydujemy się na dłuższy odpoczynek przez finalnym podejściem. Rozkładamy się na trawie, uzupełniamy elektrolity i oddajemy się chwili relaksu i wyciszenia.

Processed with VSCO with g3 preset
Wołowiec widoczny ze szczytu Rakonia.

 

Zwarci i gotowi ruszamy w stronę Wołowca – schodzimy delikatnie w dół w stronę Przełęczy Zawracie (1863 m n.p.m.), na którą prowadzi cały czas ten sam, niebieski szlak turystyczny. W niedalekiej odległości od przełęczy odgałęzia się zielony szlak turystyczny, prowadzący przez Wyżnią Dolinę Chochołowską.

Z tego miejsca już tylko 20 minut dzieli nas od wierzchołka Wołowca, położonego pomiędzy Rohaczami, a Łopatą i Jarząbczym Wierchem. Na szczyt prowadzi kręta i stroma ścieżka, której pokonanie wymaga od nas nie lada kondycji. Trudności technicznych na niej nie doświadczymy, ale musimy zachować ostrożność podczas podchodzenia, ze względu na kruche i niepewne podłoże pod stopami.

Processed with VSCO with g3 preset
Na szczycie Wołowca.

 

Te krótkie podejście daje popalić i umęczeni docieramy na swój pierwszy dwutysięcznik, z którego podziwiać możemy pierwszorzędne widoki we wszystkich czterech kierunkach. Na zachodzie podziwiać możemy Rohackie Stawy (Wyżni, Pośredni, Niżni) leżące w Dolinie Rohackiej, na wschodzie – pasmo Tatr Wysokich, na południu – piękną Dolinę Jamnicką z okolicznymi szczytami, natomiast na północy doskonale widać szczyt Osobitej (1687 m n.p.m.), Rakonia (1879 m n.p.m.), Grzesia (1653 m n.p.m.) i Bobrowca (1663 m n.p.m.).

Processed with VSCO with g3 preset
Rozległe widoki z Wołowca.
Processed with VSCO with g3 preset
Rzut oka w stronę Tatr Wysokich.

 

Największe wrażenie robią jednak zdecydowanie znajdujące się na południowym zachodzie Rohacze. Groźnie wyglądające urwiska Rohacza Ostrego (2088 m n.p.m.) i Płaczliwego (2125 m n.p.m.) bardziej przypominają znane szczyty Tatr Wysokich niż te znajdujące się w ich zachodniej części.

Processed with VSCO with g3 preset
Rohacze wyróżniają się swoją budową na tle pozostałych, łagodnych grzbietów Tatr Zachodnich.

Wołowiec (2062 m n.p.m.) góruje nad pozostałymi szczytami w okolicy i jest wart każdej chwili tutaj spędzonej. Dalej możemy kontynuować wycieczkę czerwonym szlakiem – w lewo na Jarząbczy i Kończysty Wierch lub w prawo – na Jamnicką Przełęcz i Rohacze.

Po naładowaniu baterii decydujemy się jednak na zejście zielonym szlakiem przez Wyżnią Dolinę Chochołowską, który tak jak wspominałem wcześniej, zaczyna się zaraz przy przełęczy Zawracie. Czeka nas niestety długie i bardzo monotonne zejście, które z początku przebiega stromym i kamienistym zboczem. Po około 40 minutach zagłębiamy się w gęsty las, którym wędrujemy aż do Polany Chochołowskiej.

Processed with VSCO with g3 preset
Zielony szlak łączący Zawracie i Polanę Chochołowską.

 

Teraz już tylko nudny jak flaki z olejem odcinek do parkingu przy Siwej Polanej. Nogi dają o sobie znać, tempo drastycznie spada, ale jesteśmy mega zadowoleni ze zdobycia swojego pierwszego dwutysięcznika. Kilka kilometrów po asfalcie, kilka nowych bąbli na stopach i czekamy na busika do centrum Zakopanego.

 

Trasa przejścia:

2.png
Źródło: www.mapa-turystyczna.pl

 

Inne porady praktyczne i ciekawostki:

  • Dolina Chochołowska jest najdłuższąnajwiększą doliną w polskich Tatrach, ma ok. 10 km długości.
  • Droga pozbawiona jest trudności technicznych, choć ze względu na spory dystans, jest nieco męcząca.
  • Kolejka „Rakoń” kursuje do Polany Huciska od początku maja do końca września, w godz. 9.00-18.30. Rowerem natomiast możemy dojechać jeszcze dalej – aż do schroniska na Polanie Chochołowskiej.
  • W czasach komuny na Grzesiu spotykali się polscy i czechosłowaccy opozycjoniści, przemycając dewocjonalia i literaturę religijną.

 

Jeśli się Wam podobało, zostawcie proszę komentarz lub udostępnijcie znajomym. Zapraszam Was również do odwiedzania stron:

Do zobaczenia na szlaku!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s