Zimowa Dolina Kościeliska i Smreczyński Staw

Kilka miesięcy temu mieliście okazję przeczytać, co nieco o przyciągającej rzesze turystów Dolinie Kościeliskiej oraz o urokliwym Smreczyńskim Stawie. Pełne relacje możecie znaleźć w poniższych linkach:

W przeddzień Sylwestra, korzystając z pięknej pogody wybraliśmy się tam ponownie. Pomimo, że osobiście dużo bardziej wolę wędrować po górach w sezonie letnim uważam, że zimowa wycieczka ma swoje zalety. Sami zobaczcie i przekonajcie się, że zima w górach ma swoje uroki i można ją polubić!


 

Przebieg (profil) trasy:

route-728611d1-600x362
Źródło: www.mapa-turystyczna.pl

Trasa przejścia:

trasa_wycieczki1
Źródło: www.mapa-turystyczna.pl

Opis szlaku:

Dzisiaj wędrujemy w niestandardowym składzie osobowym – mojego brata Daniela zamieniłem na Natalię i Magdę, które z wielkim entuzjazmem przyjęły moją propozycję na wycieczkę nad Smreczyński Staw.  Z takim zespołem żadne mrozy nam nie straszne – nic tylko ruszać w drogę!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Komu w drogę, temu czas

Szlak turystyczny oznaczony zielonym kolorem wiedzie początkowo Wyżnią Kirą Miętusią (962 m n.p.m.), Starymi Kościeliskami (970 m n.p.m.) oraz Polaną Pisaną (1018 m n.p.m.), na której zatrzymujemy się, aby uchwycić zniewalające widoki.

2
Widok z Polany Pisanej na Raptawicką Grań
Processed with VSCO with a4 preset
Panorama z Polany Pisanej w Dolinie Kościeliskiej w kierunku wschodnim

Osobiście urzeka mnie widok na Zdziary Pisaniarskie. W zimowej scenerii postrzępione grzbiety zyskują szczególny urok i same proszą się o fotografowanie. Ciągną się one od Upłazkowej Przełączki (1600 m n.p.m.) w kierunku Organów. Na ich szczyty nie prowadzi niestety żaden szlak turystyczny.

Processed with VSCO with a4 preset
Zbliżenie na pobliskie szczyty

Wycieczka po krótkim odpoczynku rusza dalej. Idzie się nad wyraz lekko i przyjemnie, a co najważniejsze nie spotykamy zwartych pielgrzymek ciągnących w stronę schroniska na Hali Ornak. Co jakiś czas przejeżdża załadowany po brzegi zaprząg konny, czasami widzimy tatusiów udających konie, którzy ciągną designerskie sanie z małymi pociechami na pokładzie. Niby łatwo, niby jestem tu już n-ty raz, ale na nudę na pewno narzekać nie mogę 🙂

Processed with VSCO with a4 preset

Po około 30 minutach docieramy do rozwidlenia szlaku. Głód zaczyna pomału doskwierać, jednak nie decydujemy się na wizytę w schronisku, tylko odbijamy czarnym szlakiem w lewo. Podejście nad Smreczyński Staw jest krótkie, delikatnie pnie się w górę i tylko w jednym miejscu mieliśmy małe problemy ze złapaniem przyczepności. Nie przeszkadza nam zmagający się wiatr, który powoduje strzepywanie śniegu z pobliskich gałęzi. Południowe promienie słoneczne, przebijające się przez gęsty las rozpromieniają nasze twarze i przypominają, że już tylko moment dzieli nas do osiągnięcia punktu docelowego naszej wędrówki.

Processed with VSCO with m3 preset
Rozwidlenie szlaków przez schroniskiem na Hali Ornak

Processed with VSCO with m3 preset

Pomimo, iż jestem entuzjastą letniej turystyki w górach, muszę bezwzględnie przyznać, że Smreczyński Staw i panoramy roztaczające się w jego sąsiedztwie prezentują się fenomenalnie w białej szacie.

Processed with VSCO with m3 preset
Ładna ta zima, co nie?
Processed with VSCO with m3 preset
Smreczyński Staw – panorama

W tej zimowej scenerii jest po prostu to „coś”, coś co przyciąga uwagę, co sprawia, że góry stają się jeszcze bardziej niedostępne i nieobliczalne. To co dzieje się nad Smreczyńskim przerasta nasze najśmielsze oczekiwania – idealna widoczność, niesamowity spektakl chmur nad Błyszczem i Bystrą i intensywne, grudniowe słońce prażące nas ostro w czerep. Czego chcieć więcej?

Processed with VSCO with m3 preset
Błyszcz i Bystra – tańczące z chmurami
Processed with VSCO with m3 preset
W środkowej części kadru – Liliowe Turnie

Processed with VSCO with m3 preset

Processed with VSCO with m3 preset
Po lewej wyłania się Smreczyński Wierch (2066 m n.p.m.)

Podziwiamy wznoszące się w oddali szczyty i zwyczajnie nie możemy nacieszyć oczu. Staw otoczony jest drewnianym pomostem, obok znajdują się ławeczki, które gdyby nie były przysypane grubą warstwą śniegu posłużyłyby nam za miejsce odpoczynkowe. Spędzamy tu około 20 minut, ale najwyższa pora, aby wrzucić coś na ząb. Górski zespół głodomorów prezentuje się następująco:

Processed with VSCO with m3 preset
Natalia i jej ogryzek
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Natalia, Magda i ich ogryzki
Processed with VSCO with m3 preset
Just me

Do skrzyżowania szlaków wracamy znad Smreczyńskiego Stawu dokładnie tą samą trasą. Następnie skręcamy w lewo i udajemy się prosto do schroniska PTTK na Hali Ornak. No prawie od razu… Dziewczyny pędzą prosto zamówić coś ciepłego, ja natomiast staram się maksymalnie wykorzystać najważniejszą składową w sztuce fotografii – światło.

Processed with VSCO with m3 preset
Żółte drogowskazy na Hali Ornak rowadzą m.in. do Doliny Chochołowskiej, na Siwą i Iwaniacką Przełęcz
Processed with VSCO with m3 preset
Pogoda sztos!

Spoglądając na tonące w chmurach Błyszcz oraz Bystrą stwierdzam, że w kolejnym roku moja noga na pewno postanie na ich szczytach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Cel na następny rok

Z trudem udaje nam się znaleźć miejsce w schronisku. Zajmuje miejsce w niekończącej się kolejce do wydawania posiłków i czekam…. Czekam… Na stół wjeżdża po chwili pomidorowa, bigos, fasolka po bretońsku i oczywiście szarlotka. Postanowienie noworoczne na 2018 będzie mówiło o ograniczeniu słodyczy, ale to dopiero przede mną, dlatego rozkoszuję się każdym zjadanym kęsem.  Po napełnieniu brzuchów wychodzimy na zewnątrz, siadamy przy jednym ze stolików i sączymy ciepła herbatę podziwiając wspaniałą panoramę Tatr Zachodnich.

Processed with VSCO with m3 preset
Schronisko PTTK na Hali Ornak

Niestety wszystko, co dobre szybko się kończy – pora wracać, zielonym szlakiem, prosto do parkingu w Kirach. Stamtąd czeka nas krótki przejazd do znajdującego się blisko Chochołowa i przygotowania do Sylwestra. Na szlak wracamy jednak szybko – w Nowy Rok wdrapiemy się na Halę Gąsienicową. Relacja w następnym tygodniu!

 Processed with VSCO with m3 preset

 

PODSUMOWANIE

Czy polecam zimową wędrówkę nad Smreczyński Staw i Dolinę Kościeliską? Pewnie, ze tak! Ludzi mniej niż w sezonie letnim, nie doskwiera nam żaden upał i uciążliwe muchy, a przede wszystkim jest coś niesamowitego w tej górskiej, zimowej scenerii. Zima tworzy wyjątkowe spektakle – taniec chmur nad szczytami, niesamowite śnieżne formacje, pięknie wyglądające drzewa pokryte szadzią i wiele innych.

PS. A Wy lubicie wędrować zimą po górach? Ciekaw jestem Waszych komentarzy!


 

Zachęcam Was do odwiedzania profilów na Facebooku, Instagramie i Twitterze, a także do powracania jak najczęściej na stronę www.kolejnykroknaprzod.wordpress.com. Będę wdzięczny również za udostępnienie wpisu lub pozostawienie komentarza. Jeżeli chcecie natomiast być na bieżąco i otrzymywać maile o kolejnych wpisach – zostawcie koniecznie swój adres e-mail!

Z górskimi pozdrowieniami! Do zobaczenia na szlaku!

Reklamy

20 myśli na temat “Zimowa Dolina Kościeliska i Smreczyński Staw

  1. Generalnie wolę o wiele cieplejsze klimaty ale zawsze podobało mi się to, że, pomimo wszechobecnego śniegu, gdy wyjdzie słoneczko, można się rozebrać do rosołu. Jeśli chodzi o długie wędrówki w zimowej aurze, tutaj również wolę popatrzeć na innych przygody 🙂
    Pozdrawiam
    Wojtek

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s