O mnie

image3379

Mam na imię Kamil i należę do grupy osób zafascynowanych górami i podróżami w różne zakątki świata. Jeśli spodziewałeś / – łaś się typowej historyjki o porzuceniu korpo i pracy na etacie – możesz się mocno rozczarować. Od ponad 2 lat pracuje jako kontroler finansowy, co więcej lubię swoją pracę, a na podróże i wyprawy w góry przeznaczam możliwie jak najwięcej swojego czasu wolnego.

Od pewnego czasu potrzebowałem miejsca, w którym mógłbym dzielić się z innymi swoimi doświadczeniami, przeżyciami i ciekawostkami z wypraw. Stąd też pomysł założenia bloga, który odzwierciedla moje pasje i zainteresowania oraz który jest swoistą zbieraniną subiektywnych myśli i wrażeń. Tematyka turystyki górskiej przeplata się tutaj z relacjami z podróży, a opisy szlaków i praktyczne porady z opowieściami przywiezionymi z różnych części świata.

Wszystko zaczęło się w sierpniu 2011 roku, kiedy to wspólnie z moją dziewczyną Natalią i jej tatą postanowiliśmy wyrwać się z urlopowego wypoczynku w Chochołowie, aby powędrować zielonym szlakiem prowadzącym przez Dolinę Roztoki do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Na „Piątce” się jednak nie skończyło – postanowiliśmy wybrać się dalej niebieskim i żółtym szlakiem na Kozią Przełęcz. Wspominając ten dzień nie ukrywam, że gdybym wiedział na co się piszę pewnie nie ruszyłbym się ani na krok ze schroniska. Liczne klamry i łańcuchy, prawie pionowe skalne ściany oraz duża ekspozycja wymagały ode mnie maksymalnego skupienia przez cały czas naszej wspinaczki. Od tego momentu rozpoczęła się moja przygoda z górami, która trwa do dziś i która z roku na rok przypomina mi o tym, że żyć można w pełni wtedy, gdy ma się jakąś pasję.

Wspomniana powyżej, spontaniczna wyprawa w Tatry zainicjowała pierwszy, zagraniczny wyjazd wspólnie z Natalią. Bez rodziców, bez dużego zasobu pieniędzy i bez w pełni ustalonego planu podróży postanowiliśmy zwiedzić we wrześniu 2011 roku stolicę Czech – Pragę. Obecnie, co najmniej raz w roku jeździmy w miejsca, które figurują na naszej liście marzeń, stworzonej krótko po wyjeździe do Pragi.

Dużo zmieniło się od tamtego czasu – Natalia nie jest już moją dziewczyną, ponieważ została moją żoną. Każda podróż, którą planujemy jest dopięta na ostatni guzik, a nauczony doświadczeniem z wyprawy na Kozią Przełęcz stopniuje trudności mogące pojawić się na szlaku, wybierając się na co raz to trudniejsze szlaki. Zasadniczo, w wyjazdach za granicę towarzyszy mi Natalia, natomiast kompanem moich wypraw w góry jest mój brat Daniel, którego to ja zaraziłem  górską pasją.


Jakie mam plany na przyszłość? Po pierwsze, przejście wszystkich dostępnych turystycznie szlaków w Tatrach oraz ukończenie zimowego kursu turystyki wysokogórskiej. Po drugie, wyprawy w Alpy i przejście kilku via ferrat w Dolomitach. Po trzecie, trekking w Kaukazie i zdobycie „lodowego olbrzyma” – góry Kazbek. Po czwarte, wejście na Kilimandżaro połączone z safari w Tanzanii. Natomiast oczywiście największe marzenie to wyprawa w Pamir, Himalaje i majestatyczne Karakorum. Z marzeń niezwiązanych z górami na pewno Meksyk, Tajlandia, Karaiby, Kambodża, Zanzibar oraz wiele, wiele innych. Plany na pewno ambitne i mocno wygórowane, ale jak to powiedział Walt Disney: „Jeśli potrafisz marzyć, potrafisz także tego dokonać”.

„Jeśli potrafisz marzyć, potrafisz także tego dokonać”.