O mnie

Processed with VSCO with c1 preset

Mam na imię Kamil i należę do grupy osób zafascynowanych górami i podróżami w różne zakątki świata. Jestem zwykłym facetem, od ponad 3 lat pracuje w korpo jako kontroler finansowy, bez nałogów, żonaty. Na podróże i wyprawy w góry przeznaczam możliwie jak najwięcej swojego wolnego czasu. 

Od pewnego czasu potrzebowałem miejsca, w którym mógłbym dzielić się z innymi swoimi doświadczeniami, przeżyciami i ciekawostkami z wypraw. Stąd też pomysł założenia bloga, który odzwierciedla moje pasje i zainteresowania oraz który jest swoistą zbieraniną subiektywnych myśli i wrażeń. Tematyka turystyki górskiej przeplata się tutaj z relacjami z podróży, a opisy szlaków i praktyczne porady z opowieściami przywiezionymi z różnych części świata. 

 

Tak to się wszystko zaczęło… 

Sierpień, 2011 rok – wspólnie z moją dziewczyną Natalią i jej tatą Januszem postanawiamy wyrwać się z urlopowego wypoczynku w Chochołowie, aby powędrować zielonym szlakiem prowadzącym przez Dolinę Roztoki do Doliny Pięciu Stawów. Na „Piątce” się jednak nie skończyło – postanowiliśmy wybrać się dalej niebieskim i żółtym szlakiem na Kozią Przełęcz. Wspominając ten dzień nie ukrywam, że gdybym wiedział na co się piszę pewnie nie ruszyłbym się ani na krok ze schroniska. Liczne klamry i łańcuchy, prawie pionowe skalne ściany oraz duża ekspozycja wymagały ode mnie maksymalnego skupienia przez cały czas naszej wspinaczki. Od tego momentu rozpoczęła się moja przygoda z górami, która trwa do dziś i która z roku na rok przypomina mi o tym, że żyć można w pełni wtedy, gdy ma się jakąś pasję. 

Góry przede wszystkim są dla mnie miejscem, dzięki któremu uczę się pokonywać własne słabości. Uczą mnie wytrwałości, dążenia do celu i przekraczania granic. Są dla mnie motywacją do podejmowania wyzwań i pchają do realizowania co raz to ciekawszych projektów. Trud włożony w zdobycie szczytów jest dla mnie najlepszą nagrodą i wiem, że jeśli na czymś nam naprawdę zależy musimy się trochę pomęczyć 🙂 

 

Nie tylko góry… 

Wspomniana powyżej, spontaniczna wyprawa w Tatry zainicjowała pierwszy, zagraniczny wyjazd wspólnie z Natalią. Bez rodziców, bez dużego zasobu pieniędzy i bez w pełni ustalonego planu podróży postanowiliśmy zwiedzić we wrześniu 2011 roku stolicę Czech – Pragę. Obecnie, co najmniej raz w roku jeździmy w miejsca, które figurują na naszej liście marzeń, stworzonej krótko po wyjeździe do Pragi. 

Dużo zmieniło się od tamtego czasu – Natalia nie jest już moją dziewczyną, ponieważ została moją żoną. Każda podróż, którą planujemy jest dopięta na ostatni guzik, a nauczony doświadczeniem z wyprawy na Kozią Przełęcz stopniuje trudności mogące pojawić się na szlaku, wybierając się na co raz to trudniejsze szlaki. Zasadniczo, w wyjazdach za granicę towarzyszy mi Natalia, natomiast kompanem moich wypraw w góry jest mój brat Daniel, którego to ja zaraziłem górską pasją. 

 


 

Jakie plany na przyszłość?  

  • przejście wszystkich dostępnych turystycznie szlaków w Tatrach 
  • zdobycie Korony Beskidów Polskich i Korony Gór Polskich 
  • ukończenie kursu wspinaczki skalnej oraz zimowego kursu turystyki wysokogórskiej  
  • przejście kilku via ferrat w Dolomitach i Alpach Julijskich 
  • zdobycie alpejskiego czterotysięcznika  
  • trekking w Kaukazie i zdobycie „lodowego olbrzyma” – góry Kazbek 
  • wejście na Kilimandżaro połączone z safari w Tanzanii 
  • największe marzenie to wyprawa w Himalaje, Pamir, majestatyczne Karakorum i do niezwykłej Patagonii 

 

Z marzeń niezwiązanych z górami na pewno Meksyk, Tajlandia, Peru, Malediwy, Zanzibar oraz wiele, wiele innych. Plany na pewno ambitne i mocno wygórowane, ale jak to powiedział Walt Disney:

„Jeśli potrafisz marzyć, potrafisz także tego dokonać”.

Reklamy