Jaskinie Doliny Kościeliskiej i Smreczyński Staw – część I

Dolinę Kościeliską zna niewątpliwie każdy miłośnik gór. Góromaniacy podziwiają ją przede wszystkim za niezwykłe formy skalne i piękne krajobrazy. Na szczególną uwagę zasługują jednak jej mroczne jaskinie. Ich zwiedzanie to kapitalna propozycja na kilkugodzinną wycieczkę, również w deszczowy dzień. Nie sposób też nie połączyć jej z wejściem nad Smreczyński Staw.

Ze względu na obszerność materiałów postanowiłem podzielić relację z wyprawy na 2 części. W pierwszej chciałbym zaprezentować Wam Jaskinię Mroźną, Wąwóz Kraków i Smoczą Jamę, w drugiej natomiast: Jaskinię Raptawicką, Jaskinię Mylną oraz dodatkowo wybierzemy się razem nad urokliwy Smreczyński Staw. Zapraszam do lektury!


Trasa: Kiry 1 – Lodowe Źródło czarny – Jaskinia Mroźna czarny -Polana Pisana 1 – Wąwóz Kraków żółty – Smocza Jama żółty – Jaskinia Raptawicka czarny czerwon – Jaskinia Mylna czerwon – Schronisko PTTK na Hali Ornak 1 – Smreczyński Staw czarny – Schronisko PTTK na Hali Ornak czarny – Kiry 1

Przewyższenie (różnica wysokości): 825 m

Trudność: gwiazda_pełna_17x17 gwiazda_pełna_17x17 gwiazda_pusta_17x17 gwiazda_pusta_17x17 gwiazda_pusta_17x17 gwiazda_pusta_17x17

Długość i czas przejścia szlaku:

1

Dojazd z Zakopanego:

Do Kir kursują liczne busy odjeżdżające z rejonu dworca PKP m.in. nr 59, 64, 105 i 106. Dla zmotoryzowanych jest tutaj natomiast rozległy parking, na którym za 30 PLN można zostawić auto na cały dzień. Koszt przejazdu z Zakopanego do Kir to 6 PLN, podróż trwa około 20 minut.

Rozkład jazdy busów: http://www.powiat.tatry.pl/wydzia-komunikacji-i-transportu

 

Opis szlaku: 

Pochmurny, czerwcowy poranek, meldujemy się wcześnie na parkingu przy wejściu do Doliny Kościeliskej. Ogólnie rzecz biorąc, Tatry Zachodnie są naszym pierwszorzędnym celem z uwagi na chęć stopniowania trudności pojawiających się na szlakach w Tatrach.

Zielony szlak prowadzi nas początkowo po bardzo rozległej polanie – Wyżniej Kirze Miętusiej (962 m n.p.m.). To tutaj prowadzony jest kulturowy wypas owiec, a turyści mają możliwość kupna oscypków i bundzu w miejscowych bacówkach.

2017-07-25 12.37.47 1-min
Wyżnia Kira Miętusia
2017-07-25 12.37.46 1-min
Szlak oscypkowy

Po kilku minutach marszu docieramy do pierwszego rozwidlenia szlaku. Mamy możliwość dalszego wędrowania zielonym szlakiem (co w rzeczywistości robimy), czarny szlak to Droga nad Reglami prowadząca na Przysłop Miętusi (1189 m n.p.m.), zaś czerwony zaprowadzi nas aż na Czerwone Wierchy (Ciemniak – 2096 m n.p.m.).

2017-07-25 12.37.45 1-min
Pierwsze rozwidlenie szlaków

Po przejściu niewielkiej Cudakowej Polany wędrujemy dalej wzdłuż Potoku Kościeliskiego, aż w końcu docieramy do kolejnej już polany – Stare Kościeliska (970 m n.p.m.). Polana ta stanowiła w czasach świetności istotny ośrodek przemysłowy w tym rejonie. Znajdowały się tutaj: huta miedzi (później huta żelaza i zakład metalurgiczny), tartak, kuźnia, karczma, domy dla robotników, leśniczówka i drewniany kościółek. Do dnia dzisiejszego ostały się wyłącznie pozostałości po piecu hutniczym, na których znajduje się pamiątkowa tablica.

2017-07-25 12.37.43 1-min
Pozostałości po piecu hutniczym na polanie Stare Kościeliska

Lodowe Źródło to kolejne miejsce, w którym krzyżują się szlaki turystyczne. Niebieski (w prawo) odbija na Halę Stoły, którą odpuszczamy sobie podczas dzisiejszej wyprawy oraz czarny (w lewo) wprost do Jaskini Mroźnej, która jest naszym następnym celem.

2017-07-25 12.37.42 1-min
Nasz kolejny cel – Jaskinia Mroźna

Droga do Jaskini Mroźnej jest stosunkowo męczącą, w przeważającej części wiedzie przez las, a my nabieramy wysokości krocząc po kamiennych, ułożonych stopniach.

2017-07-25 12.37.41 1-min
Początkowe podejście do Jaskini Mroźnej

Po ok. 30 minutach mozolnego podejścia docieramy ostatecznie do drewnianej budki, w której sprzedawane są bilety do jaskini (cena biletu: 4 PLN, dzieci do 6 lat wchodzą za darmo). Jaskinia Mroźna została odkryta w 1934 roku przez Stefa Zwolińskiego i Jerzego Zahorskiego, a 12 lipca 1953 roku została udostępniona do zwiedzania turystom. Jest to jedyna jaskinia w polskiej części Tatr, która posiada sztuczne oświetlenie i bardzo dobrze zorganizowaną trasę zwiedzania (liczne metalowe poręcze i stopnie). Warto w tym miejscu również dodać, że jaskinia czynna jest od 26 kwietnia do 30 października w godz. 9:00 – 17:00.

2017-07-25 12.37.40 1-min
Pomocna metalowa poręcz przy początkowym zejściu

Wewnątrz jaskini panuje stała temperatura 6°C, stąd nie zaszkodzi zarzucić na siebie przed wejściem cieplejsze ubranie. Sporadycznie tylko zdarzyło się, że musieliśmy się schylić z uwagi na wąskie i ciasne przejście. Generalnie jednak jaskinia charakteryzuje się bardzo łatwą dostępnością i nie przysparza trudności technicznych. Wiąże się to niestety z dużą jej popularnością, co przekłada się na częste kolejki przy wejściu (zwłaszcza w okresie letnim).

2017-07-25 12.37.38 1-min
Wnętrze Jaskini Mroźnej
2017-07-25 12.37.37 1-min
Wszędobylskie kable nie odstępują nas na krok

Wielka Komora to największe pomieszczenie jaskini (wymiary: 25 x 10 m i wysokość dochodząca w najwyższym miejscu do 10 m). Kolejno mijamy na swojej drodze sztucznie utworzony zbiornik wodny – Sabałowe Jeziorko i docieramy do Sali Pochyłej zawierającej Piaskowe Stawki. Poprzez następny przekop dostajemy się ostatecznie do Komory Wstępnej, skąd już tylko kilka metrów dzieli nas od wyjścia w okolicach Skały Sowa.

jaskinia_mroźna_schemat
Schemat Jaskini Mroźnej
Źródło: www.sktj.pl

Przejście całej jaskini zajęło nam ok. 30 minut. Patrząc z perspektywy czasu, Jaskini Mroźna nie ma dużo do zaoferowania. Zawsze jest to oczywiście jakieś urozmaicenie wędrówki po Dolinie Kościeliskiej, ale szału nie ma i na kolana na pewno mnie nie powaliło. Zdecydowanie ciekawsze atrakcje czekają na nas później.

2017-07-25 12.37.36 1-min
Wylot Jaskini Mroźnej

Szlak od wylotu jaskini jest bardzo przyjemny – schodzimy po drewnianych schodach wprost do Polany Pisanej ( 1018 m n.p.m.), która oddalona jest o ok. 20 minut drogi.

2017-07-25 12.37.35 1-min
Drewniane schody prowadzące z wylotu Jaskini Mroźnej do Polany Pisanej

Polana Pisana to idealne miejsce na śniadanie w czasie przerwy w wędrówce. Polana otoczona jest licznymi skalistymi turniami we wnętrzu, których znajduje się wiele jaskiń. To tutaj też zlokalizowany jest końcowy przystanek dorożek konnych, które kursują od wejścia do Doliny Kościeliskiej w Kirach. W bliskiej odległości od Polany Pisanej znajduje się również początek żółtego szlaku odbijającego w lewo i prowadzącego do Smoczej Jamy przez Wąwóz Kraków.

2017-07-25 12.37.34 1-min
Polana Pisana – widok na Raptawicką Grań

Aby dojść do Smoczej Jamy musimy przejść niezwykle malowniczą, boczną odnogą Doliny Kościeliskiej. Wąwóz Kraków, bo to o nim mowa jest uważany za najpiękniejszy wąwóz w Tatrach Zachodnich. Przecina on stoki masywu Ciemniaka i Upłazińskiej Kopy. Ma aż 3 km długości, ale tylko niewielka część wąwozu udostępniona została turystycznie (pozostała część znajduje się pod ścisłą ochroną). Będąc w tym miejscu nie sposób nie odczuć roztaczającej się aury tajemniczości i niezwykłości.

2017-07-25 12.37.33 1-min
Dno Wąwozu Kraków

Nazwa wąwozu wzięła się z podobieństwa zaobserwowanego przez górali, którzy odwiedzali Kraków. To właśnie dawna stolica Polski i jej wąskie uliczki przypominały im różne formacje znajdujące się w wąwozie. Stąd też znajdziemy tu: Ratusz, Kościół, Wawel czy też Smoczą Jamę.

Wędrując dalej dochodzimy po kilku minutach do charakterystycznego rozszerzenia wąwozu (tzw. Rynku), gdzie podziwiać możemy metalową drabinkę prowadzącą prosto do wejścia do Smoczej Jamy. Drabinka usytuowana jest prawie pionowo, dlatego też warto zachować wzmożoną ostrożność, szczególnie, jeśli nie miało się do tej pory do czynienia z żelastwem na szlaku.

2017-07-25 12.37.31 1-min
Drabinka prowadząca do wejścia do Smoczej Jamy
2017-07-25 12.37.30 1-min
Nie jest to drabinka jak na Koziej Przełęczy, ale za pierwszy razem też robi wrażenie

Do jaskini wchodzimy przez charakterystyczny, szeroki otwór. Obowiązkowo przyda nam się latarka, a najlepiej czołówka, ponieważ prowadzący przez nią szlak jest ubezpieczony łańcuchami i muszę przyznać, że jest on relatywnie stromy i problematyczny. Problematyczny głównie przez to, iż wewnątrz jaskini jest mokro i ślisko oraz ciężko znaleźć dogodne stopnie pomagające przy wspinaczce. Smocza Jama zlokalizowana jest na wysokości 1100 m n.p.m. i stanowi w rzeczywistości 44 – metrowy tunel wyżłobiony w skale. Jej przejście nie powinno Wam zająć więcej niż 10 minut. Po jej przejściu skręcamy żółtym szlakiem w prawo, kierując się z powrotem do Doliny Kościeliskiej.

2017-07-25 12.37.29 1-min
Wylot Smoczej Jamy ubezpieczony ciągiem łańcuchów

W tym miejscu kończę pierwszą część naszej wycieczki. Mam nadzieję, że Wam się podobało i nie zanudziliście się na śmierć. Już w następnym tygodniu dalsza relacja, w której opowiem o Jaskini Mylnej i Raptawickiej oraz wybierzemy się nad urokliwy Smreczyński Staw.

Do zobaczenia na szlaku!

LONDYN W JEDEN DZIEŃ

 

Początkowo nasz pobyt w Londynie skłaniał się ku spędzeniu 3-4 dni na zwiedzaniu tego niezwykłego miasta. Jednak dzięki niefrasobliwości naszego pracodawcy czas ten ograniczył się do minimum. Jak to mówią – jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma – szybko zaczęliśmy planować co moglibyśmy zobaczyć w ciągu jednego dnia. 


Stolica Wielkiej Brytanii przywitała nas piękną, słoneczną pogodą. Trzecie co do wielkości miasto w Europie jest jednym z najważniejszych centrów biznesowych na świecie. Już o 8:00 czasu lokalnego byliśmy na Victoria Couch Station, skąd po szybkim i pożywnym śniadaniu udaliśmy się metrem do pierwszej atrakcji – Muzeum Brytyjskiego.

Zaraz po wyjściu z Tottenham Court Road musieliśmy zrobić krótki postój na pamiątkowe zdjęcie przy Dominion Theatre, gdzie nad wejściem ustawiona jest wielka statua Freddiego Mercury’ego. To tutaj (w 2002r.) odbyła się premiera musicalu We Will Rock You.

SAMSUNG
Teatr Dominion

The British Museum to jedno z największych na świecie muzeów historii starożytnej. Wspaniałe w nim jest również to, że jest dostępne dla wszystkich zwiedzających zupełnie za darmo (za wyjątkiem eskpozycji specjalnych). Aż trudno w to uwierzyć, ale budynek  mieści ponad 7 milionów eksponatów. Niezwykle charakterystycznym elementem muzeum jest szklany dach nad Wielkim Dziedzińcem Królowej Elżbiety II, który został wzniesiony w 2002 roku.

2 - Muzeum Brytyjskie1
Szklany dach Muzeum Brytyjskiego

Eksponaty znajdujące się wewnątrz podzielone zostały ze względu na geograficzne pochodzenie. Znajdziemy tu kolekcje zbiorów m.in. ze starożytnego Egiptu, Bliskiego Wschodu,  Grecji, Rzymu oraz liczne dzieła azjatyckie. Imponujące bogactwo kolekcji Muzeum Brytyjskiego sprawia, że jest to idealne miejsce dla osób interesujących się sztuką antyczną. Do najpopularniejszych eksponatów zaliczyć możemy: kamień z Rosetty, marmury elgińskie, rzeźby z Partenonu, skarb Sutton Hoo, waza portlandzka oraz liczne egipskie mumie i sarkofagi.

2 - Muzeum Brytyjskie2
Egipska mumia
2 - Muzeum Brytyjskie3
Płaskorzeźba ze starożytnej Mezopotamii
2 - Muzeum Brytyjskie4
Marmury z ateńskiego Partenonu (447 r. p.n.e.)
SAMSUNG
Monumentalny grobowiec z Xanthos z 390 r. p.n.e. (Nereid Monument)

Kolejnym po Muzeum Brytyjskim przystankiem naszego zwiedzania był Traffalgar Square, przy którym znajduje się Galeria Narodowa. Wstęp do The National Gallery podobnie jak w przypadku British Museum jest bezpłatny, jednak ze względu na mocno ograniczony czas musieliśmy zrezygnować z oglądania jednych z najwspanialszych dzieł malarskich. Plac stanowi miejsce licznych występów miejskich artystów, a jego głównymi elementami są: monumentalna kolumna admirała Nelsona oraz strzegące jej posągi lwów.

3 - Trafalgar Square1
Traffalgar Square – w oddali posągi lwów strzegące kolumny admirała Nelsona
3 - Trafalgar
Galeria Narodowa – The National Gallery 

Prosto z okolicy Traffalgar Square udajemy się do sławnego Hyde Park’u (stacja metra Hyde Park Corner), który został założony w 1536 roku przez Henryka VIII. Jest to miejsce, które swoją nazwę zawdzięcza możliwością swobodnego wypowiadania swoich poglądów w imię wolności słowa. Swoje koncerty odbyli tutaj m.in. The Rolling Stones, Pink Floyd, Queen, Bon Jovi oraz Red Hot Chilli Peppers. Po krótkim pikniku na trawie i zjedzeniu prawie wszsytkich zapasów jedzenia ruszamy w stronę pałacu Buckingham.

4 - Hyde Park
W stronę Buckingham Palace

Pałacu Buckingham chyba nikomu nie trzeba specjalnie przedstawiać – świadczą o tym na pewno tłumy turystów przy jego bramie. Od 1837 roku jest rezydencją brytyjskich monarchów, stanowi miejsce uroczystości państwowych i spotkań głów państw, a ponadto jest to największy na świecie pałac królewski, który do dnia dzisiejszego zamieszkuje rodzina królewska.

SAMSUNG
Pomnik Królowej Wiktorii przed Pałacem Buckingham

 

5 - Buckingham 1
Tłumy turystów przed pałacem – ciężko zrobić sensowne zdjęcie

Będąc przy pałacu Buckingham nie sposób nie przejść przez St. James Park, który stanowi „spokojniejszą” wersję bardziej hałaśliwego Hyde Parku. Można w nim odprężyć się i podziwiać piękną naturę wraz z masą ptactwa i … wiewiórek.

6 - St. James Park
W St. James Park tych zwierzaków jest pełno 🙂

Big Ben i Pałac Westminsterski

W okolicy Parliament Square możemy zauważyć na pierwszy rzut oka zdecydowane zagęszczenie charakterystycznych czerwonych budek telefonicznych. To tutaj znajduje się budynek parlamentu (Palace of Westminster), najważniejsza rzymskokatolicka bazylika Anglików – Katedra Westminsterska oraz znajdujące się  w niedalekiej odległości opactwo Westminsterskie  (Westminster Abbey). Nie powinno być one jednak mylone ze wspomnianą wcześniej katedrą, ponieważ opactwo stanowi kościół anglikański.

Całość westminsterskich budynków zwieńczona jest słynnym Big Benem, którego nazwa odnosi się nie tylko do samego zegara, ale również do dzwonu i Wieży Zegarowej (Clock Tower). Średnica tarczy zegara to aż 7,5 m, a jego wskazówki mają długość 4,25 m. Polecam robić zdjęcia od strony mostu Westminsterskiego – najlepsze widoki.

7-big-ben.jpg
Jedna z licznych czerwonych budek w tej okolicy – w oddali Big Ben i kompleks Westminsterski

Przechodzimy kolejno przez Most Westminsterski – najstarszy most w Londynie, aby skierować się w stronę London Eye i odbyć wieczorny spaceru wzdłuż Tamizy. Połączenie rozświetlonych budynków, latarni i rzeki robi świetne wrażenie. Żałuję, że nie posiadałem wtedy lepszego aparatu, aby móc uwiecznić te „okoliczności”. Zatem z góry przepraszam za jakość kolejnych zdjęć – robione starym Samsungiem Galaxy 1 🙂

Z uwagi na zbliżający się nieuchronnie pociąg na lotnisko Londyn Stansted nie zatrzymywaliśmy się podczas naszego spaceru wzdłuż Tamizy, aby jak najszybciej dostać się w okolice nowego ratusza (City Hall). Budynek nowego ratusza to iście futurystyczna bryła, której kształt przypomina przetrącone jajko. Obok stacjonuje krążownik brytyjskiej marynarki Royal Navy z okresu II wojny światowej.

8 - Tower Bridge2
Budynek City Hall w świetle zachodzącego słońca

Swoją podróż kończymy na symbolach Londynu: Tower Bridge i Tower of London. Most zbudowany jest w stylu wiktoriańskim, a jego najbardziej charakterystycznymi elementami są dwie wieże, w których znajdują się muzea poświęcone jego historii. Jest on zaraz po Big Benie najczęściej odwiedzaną atrakcją Londynu. Tower of London to natomiast budowla pełniąca tak dużo funkcji w przeciągu swojej historii, że można byłoby napisać o niej osobny artykuł. To fort obronny, arsenał, mennica, skarbiec i więzienie w jednym. Polecam kupienie biletów online – są tańsze (ok. £23), należy jednak pamiętać, że ostatnie wejście odbywa się o godz. 17.00. Nam niestety się już nie udało – byliśmy na miejscu grubo po 21. Tutaj można kupić bilety online:

http://www.hrp.org.uk/tower-of-london/visit-us/tickets-and-prices 

8 - Tower Bridge (1)
Tower Bridge nad Tamizą

Tutaj kończymy swój zwariowany, jednodniowy pobyt w Londynie. Zdaję sobie sprawę, że to zdecydowanie za mało, jednak pod koniec dnia mieliśmy odczucie, że udało nam się zwiedzić większość największych symboli tego urokliwego miasta. Atmosfera tam panująca, w szczególności w godzinach wieczornych jest po prostu jedyna w swoim rodzaju.

Glastonbury – tajemnica legendarnego Avalonu

Od mojego poprzedniego wpisu dotyczącego Oxfordu zdążyliśmy zmienić już miejsce pracy – z Wokingham wylądowaliśmy na ulicy. Miasto, a raczej miasteczko Street w hrabstwie Somerset, o którym mowa to miejsce znane głównie z firmy obuwniczej C&J Clark (znanej głównie pod nazwą Clarks), która ma tutaj swoją siedzibę. Niestety nie produkuje się już tutaj butów. Pozostałością po starej fabryce obuwniczej jest Clarks Village, która mieści ponad 90 outletowych sklepów wraz z licznymi kawiarniami i restauracjami. Wprost idealne miejsce na zakup butów.

street_1
Wejście do raju zakupoholików.

Pisząc na temat miasteczka Street mogę stwierdzić, że jest ono znane jeszcze z jednego powodu, o którym nie wspomniałem wcześniej. Leży około 3 km od Glastonbury – miasta niezwykle tajemniczego i niosącego ze sobą historię czasów średniowiecznych. Legenda utożsamia to miasteczko z mityczną wyspą Avalon, na której miał znajdować się grób Króla Artura i jego żony Ginerwy. Pewne wersje legendy twierdzą również, iż Glastonbury było miejscem, w które udał się Lancelot po śmierci Artura.

galstonbury_4
Jedna z głównych ulic w Glastonbury – Magdalen Street.

Na największą uwagę podczas zwiedzania zasługuje tutaj wzgórze Glastonbury Tor, które wznosi się nad nizinnym krajobrazem najbliższej okolicy. Na szczycie wzgórza znajdują się ruiny kościoła p.w. św. Michała Archanioła, w którym według przypowieści znajduje się sekretne wejście do Avalonu. Natomiast wewnątrz starej studni znajdującej się u podnóża ukryty jest święty Graal. Motyw świętego Graala pojawia się po raz pierwszy w cyklu legend arturiańskich. Według wierzeń jest to kielich, w którym znajdowała się krew z przebitego boku Jezusa Chrystusa i który przywędrował na wyspę Avalon wraz z Józefem z Arymatei. Poszukiwali go najsławniejsi Rycerze Okrągłego Stołu – Lancelot, Parsifal oraz Sir Galahad, który utożsamiany był z rycerskim symbolem Jezusa. To on zdobył ostatecznie świętego Graala.

glastonbury_tor_1
Glastonbury Tor położone jest na wysokości 158 m n.p.m.

Świadectwem historycznego znaczenia miasta jest również Glastonbury Abbey (Opactwo Glastobnbury). Klasztor benedyktyńskiego opactwa, a raczej jego ruiny są uważane za najstarszą budowlę sakralną w całej Anglii. To właśnie tym miejscu, w 1191r. tutejsi mnisi odkryli rzekomo grób, w którym spoczywały kości mężczyzny oraz kobiety o nienaruszonych „złotych włosach”, a obok grobu leżał ołowiany krzyż z napisem „Tu leży pochowany sławny król Artur na wyspie Avalon”. Kolejna legenda głosi, że klasztor został założony przez Józefa z Arymatei, dającego początek chrześcijaństwu w Anglii. Za 7£ (studenci za 6£) oprócz samych ruin mamy możliwość obejrzenia jedynego zachowanego w nienaruszonym stanie budynku  – XIV- wiecznej Kuchni Przeora Opactwa, w której znajdują się cztery ogromne paleniska. W okresie od kwietnia do października odbywają się tutaj różne pokazy na temat życia średniowiecznych mnichów. Za jedną z kaplic na terenie Opactwa znajduje się  Święte Cierniste Drzewo (Glastonbury Thorn). Według kolejnej już legendy, wyrósł on w związku z przybyciem wspomnianego wcześniej Józefa z Arymatei, który uderzył kostuchem w ziemię, a ta zakwitła owym cierniem. Bilety do Glastonbury Abbey możecie zakupić pod poniższym linkiem:

http://www.glastonburyabbeyshop.com/abbey_admission.php

Glastonbury posiada dwie główne ulice: Magdalene Street, przy której znajdziemy m.in. klasztor benedyktyńskiego opactwa, budynek Rady Miejskiej czy przeróżne sklepy z przedmiotami wyssanymi dosłownie z książek o Harrym Potterze oraz High Street, nad którą góruje majestatyczna, 40 – metrowa wieża kościoła św. Jana Chrzciciela.

glastonbury_2
Wieża kościoła św. Jana Chrzciciela w pełnej okazałości.

Miasto jak i całe hrabstwo Somerset przepełnione jest dozą mistycyzmu i tajemniczości. Chrześcijański kult religijny przeplata się z licznymi, pogańskimi praktykami. Na pierwszy rzut oka zaskoczyła mnie ogromna liczba sklepów oferujących magiczne przedmioty, podręczniki ezoteryczne i przeróżne księgi magii i czarów. Nie brak tu dziwnie zachowujących się i wyglądających ludzi, przez co miasteczko może budzić lekką grozę.

galstonbury_3
Sklep Magii i Czarodziejstwa w pobliżu High Street.

Podsumowując, Glastonbury to miejsce na pewno mocno specyficzne, ale nie ma się czemu dziwić, w końcu to główny ośrodek ruchów New Age. Ich zwolennicy wyrośli z przekonania, że czasy w których obecnie żyjemy to ostatni etap świata, natomiast po przejściu tego świata w nową rzeczywistość (Nową Erę), ma nastąpić złoty wiek ludzkości, w którym nie będzie konfliktów, wojen i granic państwowych.

CIEKAWOSTKI:

  • krzew Glastonbury Thorn kwitnie tylko dwa razy w roku – pierwszy raz w okresie Wielkanocy, a kolejny w okresie Świąt Bożego Narodzenia
  • w Glastonbury organizowany jest jeden z największych festiwali muzycznych na świecie – Glastonbury Festival. Na przestrzeni lat podczas festiwalu wystąpili m.in. tacy wykonawcy jak: Coldplay, Radiohead, Artic Monkeys, Amy Winehouse, The Pixies, Muse, Oasis, Imagine Dragons,U2 oraz The Prodigy.

Oxford – miasto malowniczych wież

Swoją przygodę z prowadzeniem bloga rozpoczynam w lipcu 2012 roku. Ojczyzna Szekspira przywitała nas nie czym innym, tylko deszczowym, pochmurnym i zimnym początkiem astronomicznego lata. Wspólnie z Natalią przyjechaliśmy do Anglii bezzwłocznie po zakończeniu roku akademickiego, który szczęśliwie zakończył się dla nas bez kampanii wrześniowej. Zwabieni chęcią zarobienia wielkich pieniędzy, chcieliśmy poczuć na własnej skórze jak żyje się na Wyspach. Przechodząc od słów do czynów podjęliśmy pracę we włoskiej restauracji Prezzo w małej miejscowości Wokingham, oddalonej o około 1 godz. drogi od Londynu.

wokingham_1
Wokingham – na rogu Shute End Street znajduje sięknajpka „The Giggling Spring” gdzie można zjeść prawdziwe, angielskie śniadanie. 

W odniesieniu do samej restauracji nie mogę się do niczego przyczepić. Jedzenie w niej serwowane było naprawdę smaczne – typowe włoskie pizze, makarony i różnego rodzaju sałatki, o których czasami przypominają sobie moje kubki smakowe. Włoskie żarcie nie może się po prostu znudzić. Dodatkowo, wynagrodzenie 6.50£ za godzinę pracy (w porównaniu do polskich realiów) dobrze rokowało na kolejne prawie trzy miesiące, które zamierzaliśmy tutaj spędzić. Praca na pewno nie należała do przyjemnych, było jej dużo, była męcząca, ale w głębi ducha cieszyliśmy się, że ją mamy. Najgorsze z tego wszystkiego było, a raczej najgorsi z tego wszystkiego byli jednak klienci, którzy niejednokrotnie potrafili doprowadzić człowieka do szewskiej pasji. Nieznośni, konfliktowi, zmanierowani i wszystkowiedzący lepiej. Standardowa sytuacja – przychodzi rodzinka do restauracji, zamówienie grubo ponad 100£, wszystko smakuje, jest pięknie…. do czasu oczywiście. Po zjedzeniu prawie wszystkiego z talerza okazuje się niespodziewanie, że w spaghetti bolognese jednego z dzieci znaleźć można: kamień, skorupkę jajka, kawałek plastiku, szkło, łupinę orzecha itd. Mógłbym wymieniać tak w nieskończoność. Co w tej sytuacji robi restauracja? Aby nie psuć sobie opinii funduje całej rodzince darmowy obiad na koszt firmy. Wszystko byłoby w porządku, gdyby podobne sytuacje nie zdarzały się średnio co 2 – 3 dni.

Nie samą pracą jednak człowiek żyje i tylko kiedy pojawiał się day-off na horyzoncie planowaliśmy z Natalią zobaczyć coś ciekawego w niedalekiej okolicy. Tym razem wybór padł na Oxford – miasto znane głównie jako siedziba znanego na całym świecie Uniwersytetu Oksfordzkiego. Alma Mater w Oxfordzie została założona w 1167r. i jest najstarszą uczelnią wyższą w Wielkiej Brytanii. Swego czasu na uniwersytet uczęszczał m.in. Tony Blair, Bill Clinton, Viktor Orban, Margaret Thatcher, Oscar Wilde oraz J. R. R. Tolkien. Budynki uniwersyteckie były też często udostępniane na potrzebny produkcji filmowych:

  • Harry Potter i Kamień Filozoficzny
  • Harry Potter i Komnata Tajemnic
  • Harry Potter i Czara Ognia
  • X-Men: Pierwsza klasa

Oxford leży w tzw. Dolinie Tamizy, która należy do jednego z najbogatszych regionów nie tylko Wielkiej Brytanii, ale i całej Unii Europejskiej. Do Oxfordu najszybciej dojechać pociągiem . Podróż z Londynu zajmie nam około 1 godz. (koszt około 30£ w dwie strony). Dokładne ceny biletów wraz z rozkładem jazdy najlepiej sprawdzić na stronie The National Rail lub Trainline (link). Będąc w Londynie lub okolicach nie sposób oprzeć się choćby jednodniowej wizycie w tym urokliwym mieście – dzieli nas do niego niecałe 100 km.

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy będąc tutaj to niepowtarzalny, uniwersytecki klimat oraz niesamowite budownictwo, które skłania do częstych postojów i chwili kontemplacji nad perłami angielskiej architektury. Zapach historii wydobywa się tutaj z niemalże każdej bramy i uliczki. Poniżej, chciałbym przedstawić Wam 4 miejsca, które według mnie warto odwiedzić będąc w Oxfordzie. Atrakcje te dzieli dystans, który spokojnie można pokonać na nogach.

  • Ashmolean Museum of Art and Archaeology

Ashmolean Museum to najstarsze muzeum w Wielkiej Brytanii i pierwsze na świecie muzeum uniwersyteckie. Położone jest przy ulicy Beaumont Street. W wspaniały sposób przedstawia one historię gatunku ludzkiego, począwszy od zbiorów sztuki starożytnego Egiptu po sztukę nowoczesną. Każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Na kilku piętrach podziwiać możemy również egipskie mumie, dzieła Rafaela i Michała Anioła, obrazy Pabla Picasso, greckie posągi oraz japońskie stroje samurajów. Wejście do muzeum jest całkowicie bezpłatne.

oxford_ashmolean-museum
Główne wejście do Ashmolean Museum.
  • Christ Church College

Najpopularniejszym i jednym z największych kolegiów  Uniwersytetu Oxfordzkiego jest bez wątpienia Christ Church College, którego wnętrza stanowiły inspirację do stworzenia Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, znanej bardzo dobrze czytelnikom książek o Harrym Potterze. Obowiązkowy punkt zwiedzania, do którego dostaniemy się wejściem od strony parku. Zwiedzanie kolegium i katedry kosztuje 7£ (dzieci i studenci wchodzą za 6£).

oxford_1
Jedna z części kampusu Christ Church College – tzw. „Meadows”
  • Bodleian Library

Biblioteka Bodlejańska to jedną z najstarszych bibliotek w Europie, natomiast w Wielkiej Brytanii ustępuje tylko British Library w Londynie. Miejsce z ciekawą historią, jej księgozbiory liczą ponad 11 mln egzemplarzy, wśród których możemy znaleźć m.in:

  • Magna Carta czyli Wielka Karta Swobód
  • pierwsze wydanie Biblii Gutenberga, która w 2001 roku została wpisana na listę UNESCO
  • Pierwsze Folio Szekspira

Biblioteka jest w rzeczywistości jedną wielką czytelnią, ponieważ księgozbiory udostępniane są wyłącznie na miejscu. Swego czasu w jej pomieszczeniach książki studiował Oscar Wilde i J.R.R. Tolkien. Bilety najlepiej zarezerwować wcześniej, aby uniknąć straty czasu spędzonego w kolejkach do kas biletowych. Cena biletów różni się w zależności od wybranej trasy zwiedzania. Trasy świetnie opisane są na stronie głównej biblioteki (link znajdziecie poniżej):

http://www.bodleian.ox.ac.uk/whatson/visit/tours/info

  • Oxford Botanic Garden

A teraz przyszedł czas na miejsce, w którym głównie za sprawą pięknej pogody spędziliśmy najwięcej czasu. Mówię tutaj o najstarszym ogrodzie botanicznym w Wielkiej Brytanii – Oxford Botanic Garden. Ogród stanowi wspaniałe miejsce na zorganizowanie kameralnego, rodzinnego pikniku, na zatopienie się w książce w cieniu znajdujących się tu licznych drzew, bądź też po prostu na rozłożeniu się na trawie i bujaniu w obłokach. Pomimo, iż znajduje się on zaraz przy głównej ulicy w mieście (High Street) stanowi niebywałą oazę spokoju i wytchnienia w samym centrum miasta. Z ogrodu botanicznego roztacza się również widok na zabytkowy Magdalen College.

oxford_2
Środek lata w ogrodzie botanicznym w Oxfordzie oraz widok na zabytkową wieżę Magdalen College.

Początkowo ogród uniwersytetu w Oxfordzie służyć miał wyłącznie hodowli roślin leczniczych, które znajdowały szerokie zastosowanie w medycynie. Aktualnie na prawie 2 ha obszaru spotkamy wiele innych gatunków m.in. rośliny owadożerne, palmy i paprocie oraz liczne sukulenty z różnych stron świata.

oxford_5
Duch angielskich ogrodów.

Oxford Botanic Garden podzielony jest na 2 sekcje: „The Walled Garden” oraz „The Lower Garden”. Południowo – wschodni teren otoczony jest rzeką Cherwell, którą bardzo często przepływają drewniane łodzie. Ważny element stanowią również oranżerie, mieszczące amazońską dżunglę, kaktusy sięgające sufitu oraz ogromne lilie wodne. Swego czasu posadzono tutaj gigantyczną lilię Victoria amazonica, za której oglądanie pobierano nawet opłatę.

oxford_8
Oxfordzka dżungla w jednej z oranżerii.
oxford_6
Ponad 3-metrowe kaktusy sięgające nieba.

Cennik:

dorośli: 5£

studenci: 3.50£

 

CIEKAWOSTKI:

  • w 1999 roku miała miejsce wielka kradzież w Ashmolean Museum – ukradziono obraz warty ponad 4,5 miliona dolarów
  • Uniwersytet w Oxfordzie składa się z 38 autonomicznych kolegiów – posiadają one swoje własne władze, budżety i studentów
  • od 1610 roku Biblioteka Bodlejańska otrzymuje egzemplarz każdej książki wydanej w Wielkiej Brytanii
  • Pierwsze Folio Szekspira, które znaleźć możemy w Bibliotece Bodlejańskiej należy do jednej z najbardziej wartościowych książek – na aukcji sprzedano jeden z egzemplarzy za 5,6 mln £
  • w Oxford Botanic Garden tworzył J. R. R. Tolkien, a natchnienia szukał Lewis Caroll pisząc „Alicję w Krainie Czarów”